Polak pobił rekord Guinnessa w pchaniu auta

Jak podał portal RMF24, wczoraj Polak Przemysław Marczewski – mieszkaniec Myśliborza – pobił rekord Guinnessa w pchaniu samochodu. W niecałą dobę pokonał grubo ponad 42 kilometry!

Mężczyzna pchał auto wokół rynku w centrum Myśliborza. Ponieważ jedno okrążenie wynosiło 236,5 metra, aby ustanowić rekord, samochód musiał okrążyć centralny plac w mieście aż 179 razy.

Auto ważyło – bagatela! – 780 kilogramów. Za jego kierownicą siedziała osoba, kontrolująca tor jazdy. W trakcie bicia rekordu Przemysław Marczewski mógł robić przerwy, np. żeby zjeść ciepły posiłek.

Czas pokonywania kolejnych okrążeń notowała komisja, kontrolująca poprawność bicia rekordu, a dodatkowy sędzia sprawdzał czy ktoś nielegalnie swoją siłą nie wspomaga bijącego światowy rekord. Całe wydarzenie nagrywały kamery. Kompletna dokumentacja trafi do Londynu, zaś wyczyn naszego rodaka zostanie oficjalnie wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.

Dotychczasowy rekord należał do Anglika, który w lipcu 2010 roku pokonał 42 kilometry i 100 metrów, maszerując cały czas prosto po świeżo ułożonym asfalcie.

Polacy piją mało i głównie piwo

Polak, który dużo pije i głównie wódkę to mit, który obalają kolejne badania. Z obserwacji firmy Diageo, producenta i dystrybutora napojów alkoholowych wynika, że najchętniej sięgamy po piwo i raczej nie mamy głowy do napojów wysokoprocentowych. –Ciekawą tendencję odnotowuje whisky, która jest najszybciej rosnącą kategorią – mówi Aneta Jóźwicka, dyrektor korporacyjny Diageo.

Statystyczny Polak wypił w ubiegłym roku 10,6 l czystego alkoholu – w tym 3,7 l napojów spirytusowych, 6,1 l piwa i 0,4 l wina gronowego w przeliczeniu na 100 proc. alkoholu. Według danych Międzynarodowej Organizacji Zdrowia (WHO) więcej piją nawet Francuzi.

– Panuje w Polsce mit, że Polacy piją bardzo dużo. To stwierdzenie od dawna należy do przeszłości. W tej chwili jesteśmy poniżej średniej europejskiej. Pijemy mniej niż nasi bezpośredni sąsiedzi: Czesi, Niemcy, ale i Francuzi w przeliczeniu na ilość czystego alkoholu na głowę dorosłego Polaka – tłumaczy w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Aneta Jóźwicka.