Re: porównujesz jabłka do pomarańczy

bratnig napisał:

> Dobra nie licytując się jeśli ktoś ma kupić auto w tym segmencie to myślę, że s

> tać go będzie dołożyć do podstawowej wersji tą różnicę i jeździć wygodnym, klas

> owym samochodem.

Zgadzam się z Tobą. I dlatego widoki dla Volvo są marne. Jeśli za te same pieniądze można mieć albo Volvo, albo wygodny, klasowy samochód, to chyba wybór będzie jasny.

Nie zrozum mnie źle, sam miałem Volvo i byłem bardzo zadowolony, ale porównanie z BMW, Audi czy Mercedesem to jednak nie wypada zdecydowanie na korzyść Volvo. To są dobre auta, mogą się nawet podobać (z wyjątkiem XC60, który jest nieproporcjonalny), ale upieranie się na pozycjonowaniu ich równorzędne z w/w niemieckimi markami jest bez sensu. Zwłaszcza po tym jak do firmy weszli Chińczycy.



Hope. It is the only thing stronger than fear.

Re: czepiam sie wypisywania dyrdymalow

Nigdzie… ech – zwracam honor (jeżeli chodzi o sworznie a nie tuleje wahacza e46).

Sam mam E36 i w nim wymienić można bez problemu (stal a nie aluminium).

W e46 wymienił znajomy i chwalił się, że oszczędził, bo pasują.

Dopiero teraz poczytałem sobie trochę i wiem, że w e46 wymienia się od razu cały wahacz… albo ryzykuje rychłą kolejną zabawę (w najlepszym przypadku – tzn. gdy przypadkiem uda się wcisnąć sworzeń pod odpowiednim kątem, nie uszkadzając przy tym wahacza i nie kosząc geometrii podwozia).

Inna sprawa, że znam od lat przynajmniej pięciu właścicieli e46 i żaden z nich nie narzekał na zawieszenie tych pojazdów. Z braku auta rok temu nawet pożyczyłem sobie jedno e46 od członka rodziny i mogłem narzekać na wiele rzeczy (goła 316 z tego samego rocznika co moja e36), ale nie na zawieszenie.

A na okoliczność tego, na co godzę się w samochodzie (pod względem hałasów dobiegających z podwozia) możesz przepytać moją małżonkę… do szału doprowadza ją to, że co i rusz staram się jej w Oplu coś naprawiać, bo mnie to auto do rozpaczy doprowadza. W e36 diagnosta na przeglądzie nie zauważył luzu, z którym ja dwa dni później na warsztat pojechałem, bo mi „coś skrzypnęło”.

Tak więc pod względem dbałości o mój samochód nic mi zarzucić się nie da.

Co do e46 przekonany byłem o słuszności tez, które kiedyś zasłyszałem. Teraz, po dogłębnej lekturze „procedury naprawczej” opisanej przez kilku pomysłowych druciarzy na forach wielbicieli marki, przyczesuję włosy, które dziwnie mi się zjeżyły 😉



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Re: Zamarznięty płyn do spryskiwaczy?

może masz w okolicy jakiś mall gdzie mają podziemny parking – tam zawsze jest dodatnia temperatura

pojedź np jutro na cały dzień na zakupy

dysze lub przewody odtajają (zawsze chciałem użyć tego słowa!) i problem zniknie (aż do następnego zamarznięcia).

nie ma sposobu, ani zasady

rok temu przy temperaturach -27 st C płyn mi się lał aż miło

potem temperatury wzrosły to -15 st C i dysze zamarzły…

w obu przypadkach płyn był ten sam – z Biedronki

Twój obecny płyn może być zmięszany z płynem letnim stąd jego podatność na zamarzanie jest większa

wymiana – pewnie by trochę pomogła, ale zmarzlina jest w przewodach biegnących pod maską (pod blachą) lub w okolicach spryskiwaczy (nei wiem jak to jest w Yarisie)

POmysl o tych zakupach

oprócz tego, że odzyskasz sprawność auta, wynagordzisz sobie cierpienei (jakaś torebka, albo buty, albo coś innego) 😉



……kiedyś coś tu napiszę…….

Re: oszczędny diesel na dojazdy do pracy

do.ki napisał:

> Codziennie 200 km w jedną stronę kompaktem (albo jeszcze mniejszym)? Jesteś mas

> ochistą. Ani to wygodne, ani bezpieczne.

>

> Poszukaj Mercedesa C200 CDI. Twoje warunki spełnia też Octavia diesel.

>

>

w kwestii komfortu obecny samochód w stu procentach spełnia swoje funkcje – jeżdzę sam + laptop + aktówka. połowa trasy to droga klasy S i 2+2, druga połowa dużo terenu zabudowanego gdzie jedzie się w miarę wolno, więc z bezpieczeństwem nie jest tak źle.

mercedes c-klasa – zbyt duży i zbyt drogi. zapomniałem w pierwszym poście dodać, że chodzi o samochód nowy.

octavia – przecież to w zasadzie kompakt, tyle że ma większe nadwozie. w moim przypadku ilość miejsca na tylnej kanapie i bagażniku zupełnie nie ma znaczenia. nawet skłaniałbym się ku mniejszemu nadwoziu w zamian za redukcję masy a co za tym idzie zużycia paliwa.

Środowisko pracy wolne od zagrożeń

Komfort pracownika jest determinowany szeroką gamą czynników. Wybór i nakreślenie tych, które mogą powodować zagrożenie jest kluczowe zarówno dla pracodawcy, jak i zatrudnionego. Natężenie hałasu oraz emisja spalin – to dwa newralgiczne punkty środowisk pracy związanych z produkcją lub magazynowaniem.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 2 lutego 2011 r pracodawca ma obowiązek dokonywać regulujących pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. Do najpowszechniejszych zagrożeń należą przede wszystkim hałas oraz narażenie na działanie spalin i toksycznych substancji. Pracodawca musi przeprowadzać badania na własny koszt, a wyniki gromadzić i udostępniać pracownikom. W przypadku przekroczenia dopuszczalnych norm ma obowiązek podjąć działania zmniejszające ryzyko zawodowe.

Ochrona słuchu

Hałas jest najpowszechniejszym zagrożeniem występującym w pracy, a problem szczególnie dotyczy takich sektorów jak przemysł czy przetwórstwo. W roku 2011 Państwowa Inspekcja Pracy negatywnie oceniła około 40% przedsiębiorstw, w których hałas przekraczał dopuszczalną normę 80 dB. Wykładnią w tej kwestii jest Rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 5 sierpnia 2005 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy pracach związanych z narażeniem na hałas lub drgania mechaniczne. Precyzuje ono, że obowiązkiem pracodawcy jest eliminowanie u źródeł ryzyka zawodowego albo ograniczenie go do możliwie najniższego poziomu.

Kujawsko-Pomorskie: Mija pierwsza doba akcji

Do poniedziałkowego poranka kujawsko-pomorscy policjanci prowadzić będą na drogach naszego województwa akcję „Listopadowy weekend”. Działania te mają na celu ograniczenie zdarzeń zwłaszcza tych, których finałem jest śmierć. Funkcjonariusze bezwzględnie będą reagować na przestępstwa oraz wykroczenia popełniane przez uczestników ruchu drogowego. Tylko wczoraj, pierwszego dnia akcji, policjanci zatrzymali 26 pijanych kierujących!

Jesienna aura nie sprzyja uczestnikom ruchu drogowego. Szybko zapada zmrok, często pada deszcz czy pojawia się mgła. W takich warunkach pogodowych łatwo o wypadek, a gdy dochodzi do tego brawura, nadmierna prędkość albo o zgrozo! alkohol niejednokrotnie może dojść do tragedii!

Re:twoje wpisy w tym wątku o miłości do bliźniego,

Rude Mietki – tanie handlarze by własną matkę sprzedały ; Ale przecież auta też się starzeją…np.w oponach po 5 latach guma parcieje …

Opon też nie wymieniałaś od 1998 roku? Buuuuuhahahahahhaha 😉 ; To coś przy hamulcach to klocki hamulcowe albo tarcze.

Z hamulcami nie ma żartów…wymieniaj od razu albo sprzedaj złoma za czapkę śliwek 😉

Re: Nauka jazdy | Z międzygazem

@RMF Daje taką możliwość ale to nie oznacza, że musisz jeździć z tą przyczepką. Jak nie czujesz się na siłach to nie jeździsz z przyczepką jak wiesz, że potrafisz jeździć z przyczepką ( bo wcześniej jeździłeś, albo dopiero co poćwiczyłeś jazdę z przyczepką na placu czy jakimś podwórku albo mało ruchliwej drodze i wiesz, że potrafisz ) to wtedy z taką przyczepką jeździsz. Zmuszanie wszystkich do jazdy z przyczepką na kursie i egzaminie jest głupotą takiego rozmiaru, że tylko w Polsce taki pomysł mógł powstać, podobnie jak pomysł z międzygazem. Są lepsi kierowcy i są gorsi, dlatego powinno się bardziej poświęcać uwagę na bezpieczną jazdę, parkowanie, odpowiednie używanie silnika i jego osprzętu ( głównie chodzi mi o sprzęgło ale też o turbinę w samochodach turbodoładowanych ) i sytuacje awaryjne jak poślizg czy gwałtowne hamowanie, a później to nic lepiej nie uczy jak praktyka własnym samochodem.