Re: można…ale po co?

daria.1 napisała:

> Polacy zaradni ? tylko debil kupuje stare wypierdziane auto po dzwonie z kręcon

> ym licznikiem i jeszcze się cieszy.

> Jak ci pasuje to ok,idz do lumpeksu i kup sobie majtki ,skarpetki – jeszcze ca

> łkiem dobre

> 80 % kupuje stare bo ich nie stać na inne , 10 % kupuje stare rzęchy ale wyżs

> zej klasy ze względu na kompleks małej pytki ,to zakompleksienie ludzie (potem

> łatają w warsztacie u Zenka swoje przelatane prestiżowe A6 LUB BMW i udają Gr

> eka )

> Dla mnie nowe auto to bezpieczeństwo lubię zapach nowości a nie cap po Turasie

> ,Arabie czy innym takim

> (condony też można umyć -będzie taniej )

>

>

Ja nie mówiłem o wypierdzianych szrotach od Zenka ze stodoły 😉

Ja mówiłem o zadbanych 3-4-5-6 letnich samochodach tańszych od nówki z salonu o 25 tys.zł 😉

Zadbane 4-5 letnie autko (bez dzwona) jeździ tak samo jak nówka a kosztuje 25 tysięcy zł mniej ! SZOK ! To dlatego Polacy nie kupują nowych aut bo są za drogie !!! 😉

Polacy są cwani i zaradni życiowo ! Polacy nie są bogaci…ale nie są też FRAJERAMI żeby topić oszczędności 6 lat ciężkiej pracy w nówkę z salonu hehe 😉




Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂