Re: Duze sa w efekcie najtansze..

misiaczek1281 napisał:

> Fajne masz fantazje 😉

On? Twoje są dużo lepsze…

> 1. Przejechałem w swoim życiu ponad 50 000 km i żadnego zderzenia nie miałem…

O kurde… straszne. Ja do dzwona miałem przynajmniej 300.000 zrobione… no i dopiero dzwon.

> 2. Duży samochód jest:

> a) droższy w zakupie

Dlaczego?

> b) pali jak smok (12 litrów) podczas gdy mały pali 5-6 litrów…

Serio?

Mój duży samochód pali poniżej 7 litrów na trasie, wielbiciele niezastąpionego 1.9TDi ze stajni twojej wiejskiej bryki schodzą poniżej 6 litrów… w Audi A6.

> c) dużym trudniej zaparkować i łatwiej o coś zahaczyć

Dużym nierzadko łatwiej zaparkować… gdy się potrafi.

> d) koszty ubezpieczenia i akcyzy są wyższe bo silnik jest 3,0 a nie 1,2 ….

Jaka akcyza?

Przecież ty nowego samochodu w życiu nie kupisz… a za używany już ktoś akcyzę zapłacił.

Ubezpieczenie to kwestia groszowa, jeżeli się jeździ 1.500 – 2.000km miesięcznie, a nie przez pół roku. W wypadku BMW więcej kosztuje jeden pełen bak, niż roczne OC. Bak starczy na dwa tygodnie może… chyba, że się robi 300km miesięcznie małym Polo – wtedy rzeczywiście składka OC może wydawać się czymś groźnym, bo tankuje się raz na kwartał.

> a w przypadku zderzenia X5 z Tirem to kto nie ma szans? X5…

Misiu… ale w Polo też nie masz najmniejszych szans, więc czym się tu pocieszać?

Tym bardziej, że Ciebie z drogi zgarnie i pod chryzantemy wyśle nawet mały dostawczak (np. Renault Kangoo – specjalnie francuz, bo tak bardzo je lubisz)… X5 zaś już nie tak łatwo.



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)